No cóż… mamy kolejny już 2026 rok i dwadzieścia lat za nami.
12 kwietnia 2025 roku świętowaliśmy te 20 lat nieprzerwanej działalności zespołu na scenie, a także poza nią. Była muzyka, tort, szampan, uroczysta kolacja oraz spotkanie w gronie najwierniejszych sympatyków zespołu i przyjaciół. Były wspomnienia, plany na przyszłość, opowieści związane z koncertami, wyjazdami, z historią Holy Water. A było co wspominać!… Jak to w życiu … Cały ten okres obfitował właściwie we wszystko co może się zdarzyć. Było więc tak, jak to napisał klasyk … Black & White. Nie obyło się więc bez chwil zwątpienia, rozczarowania, nostalgii, takiej bezsilności w zderzeniu z codziennością i trudnościami twórczymi. Ciągłe zmiany personalne, nie zachęcały do pracy i powodowały zwątpienie, rezygnację i przysłowiowe „opadanie rąk” Z drugiej zaś strony przez cały okres aktywności muzycznej towarzyszyły nam chwile uniesienia i euforii, radość, uśmiech, także taka beztroska, wobec wszelkich napotykanych trudności, chęć do pracy i zdobywania wszystkiego co nie zdobyte. Nie zabrakło optymizmu i takiej wewnętrznej siły to dalszego, rozwoju i parcia naprzód. Chyba ta strona white, w dalszym ciągu jest silniejsza co powoduje , że jeszcze się chce chcieć zrobić więcej.
Chyba stało się to już tradycją, że w ważnych dla zespołu chwilach, ktoś powie …wystarczy, odchodzę! Właśnie podczas jubileuszowego koncertu kolega Marcin ogłosił wszem i wobec, że kończy współpracę z nami i poświęca się innym obowiązkom dnia codziennego. Trudno. Po raz kolejny zostaliśmy bez pełnego składu. Ale, ale… Już jest następca. Po trzech miesiącach poszukiwań, odezwał się do nas Łukasz, charyzmatyczny człowiek, z charyzmatycznym głosem i estetyką muzyczną, która jest nam wszystkim bardzo bliska. Naprawdę ktoś, kogo szukaliśmy od dawna. Sądzimy, że wniesie do wizerunku zespołu wiele pozytywnej energii i wzbogaci brzmienie całego Holy Water. Postanowił podjąć współpracę z nami na dłużej, więc mamy nadzieję, że spuściznę i dziedzictwo Holy Water wzniesie na jeszcze wyższy poziom. Przed nami kolejna, już czwarta płyta zespołu, na której mamy nadzieję głos Łukasza oczaruje potencjalnych odbiorców.
Wszystko wskazuje na to, że od tego roku, przyjdą kolejne koncerty duże i małe. Jeszcze więcej koloru rock & blue’s. Jeszcze więcej radości i samozaparcia. Droga się nie skończyła, siły są, więc idziemy dalej … Kierunek zostaje ten sam. Oczywiście cały czas pod górkę , pod wiatr, ciągle z tym samym uporem i konsekwencją w działaniu. Cały czas po tym samym gruncie i wyboistej drodze, ale do przodu…
… W składzie:
Łukasz Kloc – Śpiew
Bernard Krasuski – Gitara
Grzegorz Wądołkowski – Gitara Basowa
Tomasz Rybacki – Perkusja